晚熟
并非很快,因直到近九十岁,我体内的门 才打开,我走入清晨的澄澈。 我感到,我早先的生命,连同其中的痛苦, 好似船只,一个接一个离我远去。 被分派到我笔尖的国家、城市、花园、海湾 显现,让我比以往更好地描绘它们。 我从未与人们隔绝,悲伤和怜悯将我们相连, 我说:我们忘记了,我们都是王的孩子。 因为我们来自的那个地方还没有划分 是与否,也没有划分现在、将来、曾经。 我们是不幸的,因为那为了我们漫长旅途 而获得的恩赐,我们只利用了不足百分之一。 来自昨日与数百年前的瞬间:剑的一刺、抛光的 金属镜子前描画的睫毛、火枪的致命一击, 帆船与暗礁的碰撞,都居住在我们体内,等待完成。 我始终深知,我会成为葡萄园里的工人, 正如所有与我同时生活的人,无论他们是否意识到。
Późna dojrzałość
Nieprędko, bo dopiero pod dziewięćdziesiątkę, otworzyły się drzwi we mnie i wszedłem w klarowność poranka. Czułem, jak oddalają się ode mnie, jeden po drugim, niby okręty, moje wcześniejsze żywoty razem z ich udręką. Ukazywały się, przyznane mojemu rylcowi, kraje, miasta, ogrody, morskie zatoki, dla opisania ich lepiej niż dawniej. Nie byłem oddzielony od ludzi, żal i litość nas połączyły i mówiłem: zapomnieliśmy, że jesteśmy wszyscy dziećmi Króla. Bo przychodzimy stamtąd, gdzie jeszcze nie ma podziału na Tak i Nie, ani podziału na jest, będzie i było. Jesteśmy nieszczęśni, bo robimy użytek z mniej niż setnej części daru, który otrzymaliśmy na naszą długą podróż. Chwile z wczoraj i sprzed wieków: cios miecza, malowanie rzęs przed lustrem z wygładzonego metalu, śmiertelny strzał z muszkietu, zderzenie karaweli z rafą mieszkają w nas i czekają na dopełnienie. Zawsze wiedziałem, że będę robotnikiem w winnicy, tak samo jak wszyscy ludzie żyjący równocześnie ze mną, świadomi tego czy nieświadomi.
读着这首诗,能感受到人到晚年的顿悟气息扑面而来。这般领悟不仅在于高龄,更在于年龄背后历经的岁月沧桑。
米沃什生于1911年,写作这首诗时一个世纪即将完结,他以顽强的生命力见证了20世纪的风云动荡。
二战前,米沃什曾对左翼思想抱有好感,在解放后他被政治形态承诺的社会平等所吸引而为政府工作,担任波兰驻巴黎大使馆的文化专员。
后来,他看到新体制中奴役和操纵的机制,在1951年向法国申请庇护并在那里居住至1960年,随后前往美国担任加州伯克利大学的教授。
米沃什在美国依然密切关注欧洲事态,坚持用波兰语创作并译介了许多波兰文学作品,努力在母语中对抗流亡的命运。他在1980年荣获诺贝尔文学奖,并在次年时隔多年首次回到波兰。
后来在1989年政权转型后,他越来越频繁地到访波兰,还去了他的出生地立陶宛,最终定居在克拉科夫,安享晚年。
一位垂暮老人与自己童年、青年时期的空间久别重逢,自然会引发对时光流逝和衰老的思考。大多数的事物和场所都已改变,唯有某些自然元素能让人想起昔日的世界,它们成了过去与现在之间身份认同的唯一见证。
在创作生涯的最后阶段,米沃什在诗集《第二空间》和死后出版的《最后的诗》中,多次沉思自己的晚年。这是对高龄的自觉,也是对本应更早发现的事物的迟来认知。
在这首诗里,米沃什写到一种人类共有的疏忽特质:对所获馈赠的漠视。
这种漠视引发一个巨大的生命矛盾:一方面,唯有人到晚年才能发现最简单、也是最艰难的人生真理;另一方面,这样的成熟与领悟又太迟,珍贵的真理几乎已无暇利用。
面对这种矛盾和遗憾,米沃什在诗中为自己找到了情感上的出口,那就是他对宗教的信仰。他借用福音书中葡萄园工人这一比喻表达了,无论早晚、无论何时进入天国,人都能得恩典。
或许正是这样的信念,让他能够坚持以诗歌创作面对身体的衰弱、对死亡的恐惧,保持相对平静坦然的心态面对生活,就像他在晚年的另一首诗《新时代》中所写:
身体不愿听从我的命令。
它在平路上跌倒,爬楼梯变得艰难。
我以讽刺的态度对待它。我嘲笑
肌肉松弛、脚步拖沓、视力衰退,
深度衰老的所有指标。
所幸在夜里我还能编排诗句。
尽管我清晨记下来,随后就无法读出。
电脑放大的字体给我帮助。
我等到了它,这已算是一桩好事。
愿我们能将米沃什诗作中的领悟和智慧,带入到自己的生命中,努力让自己感受到与他人、与世界的联结,努力铭记和利用生命的恩赐,更好地历经漫长的人生旅途。
祝大家圣诞快乐~ 🎄🧑🎄🎁


近期评论